Kaszuby z psem – przepis na weekend idealny

SZUKASZ INSPIRACJI NA LENIWY WEEKEND?
MAM DLA CIEBIE GOTOWĄ RECEPTĘ 🙂 

Czasem człowiek (i pies) chce po prostu odpocząć. Nie biegać z wywieszonym jęzorem, nie zmęczyć się 🙂 , tylko zwyczajnie wyluzować. Robić nic i jednocześnie coś fajnego 🙂 Uciec od zgiełku miasta i się zresetować. Tak na 100%. Długo szukaliśmy, ale trzeba przyznać, że chyba znaleźliśmy przepis na weekend idealny. Nie do końca sami, bo szukaliśmy recepty w internetach. Pomógł nam niezastąpiony blog makulscy.com. To właśnie u nich znaleźliśmy inspirację do tej podróży (link do ich wpisu znajdziecie na końcu tekstu) Jak było? Zobaczcie sami 🙂 <3

góra sobótka – ręboszewo 

Ręboszewo – maleńka miejscowość położona przy tzw. Drodze Kaszubskiej, pomiędzy jeziorami Małe Brodno i Wielkie Brodno. To właśnie tutaj, na szczycie góry Sobótka, postanowiliśmy zakotwiczyć w ten weekend.

Podjazd na górę jest mega stromy i  zaskakujący, ale jak najbardziej możliwy. Na szczycie jest niewielki parking i nie lada atrakcja – piękny drewniany wiatrak – koźlak, który prezentuje się niezwykle urokliwie i romantycznie. Wiecie co jest najlepsze – to właśnie w nim mamy spędzić dwie najbliższe noce <3 Cudowna perspektywa! Tylko spójrzcie na ten widok <3

Nocleg w wiatraku? czemu nie! 

Noclegi w wiatraku zarezerwujecie bezpośrednio na stronie obiektu lub przez booking.com. Przy okazji – jeśli zamierzacie cokolwiek rezerwować na tym portalu, to odezwijcie się do nas na facebooku lub instagramie. Chętnie podzielimy się linkiem polecającym, a dzięki niemu otrzymacie (i my też) 5 dyszek zwrotu po zakończonej podróży. Drogą wszak nie chodzi, prawda? 🙂

A sam wiatrak? Miejsce idealne na sielski wypoczynek. Cisza i spokój. Wieczorem i rano byliśmy tu praktycznie sami. Bar czynny jest do godziny 20-tej, a później zapada tu błoga cisza, którą tak bardzo uwielbiamy <3

punkt widokowy na wiatraku

Polecamy odwiedzić też punkt widokowy, znajdujący się na najwyższej kondygnacji wiatraka. Pachnie tu drewnem, a z okien można podziwiać wspaniałe widoki na okolicę. No bajka. Tym bardziej, że pies może zwiedzać z Wami 🙂

Jezioro kłodno – zawory 

Prawda jest taka, że Kaszubski Park Krajobrazowy to teren na tyle malowniczy, że gdziekolwiek się nie wybierzecie, będziecie mogli nacieszyć oczy pięknymi widokami. Jeśli tylko lubicie spacery, te tereny są dla Was. Możecie iść gdzie tylko Was nogi i łapki zaprowadzą. Nas pierwszego dnia pognało do pobliskiej miejscowości Zawory. Wzdłuż brzegu jeziora Kłodno urządziliśmy sobie niemały spacer. Futrzaki były zachwycone, my też <3

PUNKT WIDOKOWY „ZŁOTA GÓRA” 

Nieco bardziej na południe od naszej kwatery znajduje się bardzo fajny punkt widokowy na Jezioro Brodno Wielkie – „Złota Góra”. Pierwszego dnia przejechaliśmy tędy czym prędzej, bo trafiliśmy akurat na huczną, coroczną imprezę o wdzięcznej nazwie Truskawkobranie. Dla naszych Futrzaków koncert Roksany Węgiel czy Grzegorza Hyżego nie wydawał się jakąkolwiek atrakcją 🙂 Za głośno i ludzi zdecydowanie za dużo. Wróciliśmy tu więc kolejnego dnia. Już przed południem nie było śladu po wczorajszej imprezie. A widok – sami zobaczcie 🙂

Postanowiliśmy również zejść nad jezioro, gdzie mieści się przystań żeglarska. Pieski są tu mile widziane, ale koniecznie na smyczy.

wieżyca – by poczuć się jak w górach 

Wieżyca jest najwyższym wzniesieniem Wzgórz Szymbarskich. Mierzy prawie 329 m n.p.m. a na jej szczycie stoi wieża widokowa. Auto najlepiej zaparkować na bezpłatnym parkingu leśnym, usytuowanym na drugim końcu czarnego szlaku turystycznego na szczyt.

Wieżyca leży na terenie Rezerwatu Przyrody, jednak bez problemu można tu spacerować z pieskami. Dojście na górę jest proste, a wręcz banalne. Naprawdę trudno tu o zadyszkę. Na wieżę bez problemu weszliśmy z pieskami. Wstęp kosztuje 8 złotych, pieski za darmoszkę.

Przez moment mogliśmy się poczuć jak w górach 🙂 Tym bardziej, że pogoda okazała się być zmienna, tak jak to zwykle w górach bywa. Chwila ze słońcem, chwila z deszczem, a na dodatek na szczycie wieży mocno wiało. No tylko te widoki jakieś takie bardziej płaskie 🙂 Ale ładne, naprawdę.

punkt widokowy jastrzębia góra

Ostrzyce to kolejna urokliwa miejscowość leżąca przy Drodze Kaszubskiej. Pomimo niewielkich rozmiarów miasteczko to uznawane jest za centrum turystyczne regionu. Spotkacie więc tutaj znacznie więcej turystów. Wycieczki, kolonie, obozy… Fajnie, ale na chwilę. Po sezonie jest tu pewnie znacznie spokojniej, ale w lipcowy weekend dosyć gwarnie. Za to jest mała plaża i molo, z którego wypływają na Jezioro Ostrzyckie wycieczkowe stateczki.

Na jezioro można też spojrzeć z góry. Warto się przespacerować na punkt widokowy Jastrzębia Góra, skąd rozpościera się przyjemny widok na okolicę.

Chmielno

Chmielno to kolejna słynna wieś letniskowa. Położna jest nad jeziorami Kłodno i Białym. Wzdłuż brzegów tego drugiego urządziliśmy sobie bardzo przyjemny spacer. Spodziewaliśmy się znacznie większej ilości turystów, a było niezwykle spokojnie. Być może to za sprawą zmiennej pogody tego dnia. Raz słońce, raz deszcz. Jak dla nas idealnie, ale domyślam się, że nie każdy lubi w środku lata zakładać kurtkę przeciwdeszczową.

Nad brzegiem Jeziora Białego znajdziecie też niezwykłą „Ławkę przyjaźni”, która jest symbolem partnerstwa Chmielna z niemieckim miasteczkiem Hamminkeln. Ławkę wykonano ze stali, według projektu lokalnej artystki. Jej oparcie przypomina rozłożyste drzewo. Warto tu choć na chwilkę przysiąść i rozkoszować się widokiem na jezioro.

Chëcz u Kaszëbë

Jak tu nie napisać w samych superlatywach o knajpce, która:

  • posiada wspaniały, zadaszony taras z widokiem na jezioro Białe
  • serwuje pyszne, regionalne potrawy (polecam rzucanki i grocholce)
  • ma niewygórowane ceny (serio – bardzo przystępnie)
  • bez problemu zaprasza w swoje progi ze zwierzakami <3
  • poza ludzkim posiada również psie menu, a sądząc po reakcji naszych Futrzaków, jest równie przyzwoite 🙂

Następnym razem trzeba będzie koniecznie zamówić dwie porcje kurczaka z marchewką. Futrzaki były zachwycone i niechętnie podzieliły się jedną miską  <3

Kochani, pakujcie plecaki i koniecznie jedźcie na Kaszuby! Niech roześmiane psie (i nasze) mordki będą najlepszym dowodem na to, że warto! 

Do zobaczenia na szlaku!

Ps. Jeśli chcecie przeczytać wpis Makulskich o ich wyprawie na Kaszuby, wrzucam Wam odnośnik do ich wpisu na blogu:

Kaszuby na weekend – letnia wersja hygge